Bestialskie morderstwo w Magdalence – pamięć o polskich patriotach – 28.05.1942 r.
28 maja 1942 roku w lesie koło Magdalenki niemieccy okupanci dokonali masowego morderstwa 223 Polaków, wśród których było 201 więźniów Pawiaka oraz 7 kobiet wyniesionych na noszach ze szpitala więziennego i 15 więźniarek z Ravensbruck. Pawiak to niemieckie więzienie polityczne w Warszawie, które w czasie II wojny światowej stało się symbolem terroru i okrucieństwa. Więziono tam przede wszystkim Polaków – członków ruchu oporu, polityków, intelektualistów i osoby cywilne. Wśród ofiar znajdowali się głównie członkowie polskiego ruchu oporu i przedstawiciele inteligencji.
W Lesie Sękocińskim tego dnia zginęli wybitni przedstawiciele polskiej inteligencji, działacze polityczni, społeczni, ekonomiści, prawnicy, lekarze, oficerowie, dziennikarze, inżynierowie oraz pracownicy Pawiaka. Poniżej przedstawiamy listę niektórych z nich:
Działacze polityczni i społeczni
- Józef Balcerzak (komunista, redaktor pisma „Młot i Sierp”)
- Jan Baryła (komunista, działacz związkowy)
- Michał Beksiak (urzędnik, burmistrz Koła)
- Julian Birencwajg (działacz socjalistyczny, wydawca i redaktor pisma „W służbie zdrowia”, honorowy lekarz Związku Zawodowego Kolejarzy)
- Wacław Cieszkowski (komunista)
- Bronisław Gajewski (komunista)
- Antoni Jędrzejczyk (komunista)
- Wiktor Kaczor (komunista)
- Karol Kitzman (powstaniec śląski, dyrektor Warszawskiej Spółki Myśliwskiej)
- Józef Kulik (działacz PPS)
- Wacław Kwiatkowski (działacz PPS)
- Franciszek Kwieciński (jeden z przywódców Stronnictwa Pracy, redaktor „Rzeczpospolitej” i „Nowej Prawdy”)
- Piotr Sipak (komunista)
- Jan Trojanowski (komunista)
- Jan Wojda (działacz PPS)
- Edmund Gliński (działacz Stronnictwa Narodowego, współorganizator tajnej drukarni „Walka”)
Ekonomiści i przemysłowcy
- Jan Grabski (bankowiec i finansista)
- Stefan Lewandowski (bankowiec i finansista)
- Stefan Michałowski (przemysłowiec)
- Czesław Peche (dyrektor departamentu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, ekonomista, redaktor tygodnika „Polska Gospodarcza”)
Prawnicy
- Franciszek Frańczak (sędzia z Działdowa)
- Marian Kowalczyk
- Michał Wiercicki
Lekarze
- Gustaw Karol Lewestam
- Leon Pękosławski (profesor UW, laryngolog)
- Henryk Piwko
- Witold Szonert
- Jerzy Torchalski
Oficerowie
- mjr Roman Kukiełło
- mjr Czesław Mieczysław Michaliszyn
- mjr Andrzej Prymon
- mjr Józef Ratajczak (komendant Okręgu Pomorskiego ZWZ)
- rtm. Stanisław Łada-Walicki
- rtm. Józef Wierzbicki
- kpt. Józef Wolski
- kpt. Szymon Wykowski
Dziennikarze
- Jan Sołtan (redaktor polityczny Polskiej Agencji Telegraficznej)
- Jerzy Szyszko (redaktor „Strzelca”)
Inżynierowie
- Mirosław Hiszpański
- Aleksander Matysiak
Pracownicy polskiej straży więziennej na Pawiaku
- Leopold Spitzer (podkomisarz)
- Feliks Faszczewski (przodownik)
- Edward Grochowski (strażnik)
- Władysław Robakiewicz (strażnik)
Inne grupy ofiar
Wśród zamordowanych znaleźli się również:
Kilku oficerów pułku ZWZ „Madagaskar-Garłuch”, aresztowanych podczas odprawy we Włochach 1 lutego 1942 (m.in. Stanisław Chmielewski, Józef Dzimiszkiewicz, Władysław Faszowicz, Kazimierz Lang, Edwin Szulc).
Grupa urzędników i techników z elektrowni na Powiślu, członków tamtejszej komórki konspiracyjnej (m.in. Jan Buniewicz i Bolesław Skrzypczyński).
Grupa pracowników urzędu telekomunikacyjnego przy ul. Poznańskiej, aresztowanych za przejmowanie pisemnych donosów do Gestapo (m.in. Feliks Bieńkowski).
Grupa urzędników Ubezpieczalni Społecznej przy ul. Smulikowskiego, aresztowanych za kolportaż prasy konspiracyjnej (m.in. Teodor Adolf, Wacław Goliasz, Henryk Jastrzębski, Jan Kleciński, Kazimierz Krasnodębski).
Grupa pracowników Warsztatów Mechanicznych Fabryki Tytoniowej – członków tamtejszej komórki ZWZ, aresztowanych za ukrywanie broni (m.in. Józef Golański, Roman Gutowski, Franciszek Szajer).
W dniu 28 maja 1942 roku w Lesie Sękocińskim koło Magdalenki miała miejsce masowa egzekucja więźniów Pawiaka, dokonana przez niemieckich i ukraińskich strażników z załogi Pawiaka. Ofiary mordowano strzałami, a niektóre prawdopodobnie zakopywano żywcem w trzech masowych grobach. Wydarzenie to jest jednym z wielu przykładów brutalności niemieckiej okupacji Polski podczas II wojny światowej.
Przygotowania do masakry
W dniach poprzedzających egzekucję niemieccy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa przeprowadzili inspekcję lasów w pobliżu Magdalenki, które wówczas wchodziły w skład powiatu grójeckiego. Polskim pracownikom leśnym powiedziano, że teren będzie czasowo niedostępny z powodu rzekomych ćwiczeń wojskowych, a miejscowej ludności zakazano wstępu do lasu.
27 maja żołnierze Wehrmachtu pojawili się w Lesie Sękocińskim i wykopali trzy duże doły w pobliżu leśnej drogi prowadzącej z Magdalenki do Lesznowoli. Równocześnie w więzieniu na Pawiaku sporządzono listę skazańców.
Przebieg egzekucji
Wczesnym rankiem 28 maja Niemcy rozpoczęli transport więźniów z Pawiaka. Więźniów w pośpiechu wyprowadzano z cel, bez możliwości zabrania rzeczy osobistych, i ładowano do ciężarówek. Egzekucja rozpoczęła się około godziny 3:00 i trwała mniej więcej do godziny 14:00. Mieszkańcy Magdalenki, Lesznowoli i Łazów słyszeli dochodzące z lasu strzały przez cały dzień. Gestapowskie „budy” wielokrotnie jeździły między Pawiakiem a miejscem egzekucji. Ostatnie zostały zamordowane kobiety, w tym 70-letnia Marianna Wawer oraz ciężko chore Janina Górska i Janina Kardej-Zamajska, które zabrano ze szpitala więziennego na noszach.
Relacje świadków i wyniki ekshumacji przeprowadzonej w 1946 roku ujawniły brutalny charakter egzekucji. Ofiary mordowano strzałami w pierś lub tył głowy nad otwartymi grobami. Część rannych prawdopodobnie zakopano żywcem, a niektórym kobietom przewiązano oczy opaskami. Były doniesienia o strażnikach myjących zabryzgane krwią buty po egzekucji, a według ukraińskich wachmanów grupa skazańców, na czele z majorem Romanem Kukiełło, rzuciła się z gołymi pięściami na uzbrojonych w broń maszynową katów.
Po masakrze i ujawnienie zbrodni
Mimo prób Niemców utrzymania masakry w tajemnicy, prawda szybko wyszła na jaw. Natychmiast po odjeździe plutonu egzekucyjnego leśniczy Franciszek Stankiewicz odnalazł masowe groby, prymitywnie zamaskowane gałęziami brzozowymi. Inny pracownik służby leśnej, Wacław Lesicki, odkopał jeden z grobów, upewniając się, że kryje on ciała ofiar egzekucji. Kilka dni później wiejskie dzieci znalazły części ludzkiego ciała w pobliżu leśnej drogi.
Do 16 czerwca 1942 roku szczegółowe informacje o egzekucji w Lesie Sękocińskim, w tym niepełna lista rozstrzelanych uzyskana z konspiracyjnej komórki na Pawiaku, zostały opublikowane w podziemnej „Informacji Bieżącej”. Chociaż niektóre rodziny otrzymały później w 1942 roku urzędowe zawiadomienia o śmierci swoich bliskich od niemieckiej policji, dokumenty te zatajały przyczynę zgonu.

Po ekshumacji w lipcu 1946 prochy pomordowanych spoczywają w ośmiu kwaterach na miejscowym cmentarzu w pobliskich Łazach. W 1964 roku na miejscu zbrodni, czyli w lesie koło Magdalenki, odsłonięto pomnik proj. Zofii Pociłowskiej upamiętniający to tragiczne wydarzenie.
Niestety, niemieccy zbrodniarze odpowiedzialni za tę okrutną zbrodnię nigdy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Sprawcy uniknęli kary, co stanowi bolesny fakt w historii Polski.
Pamiętajmy o ofiarach tej tragedii. To byli polscy patrioci, którzy oddali życie za wolność naszej ojczyzny. Ich heroizm i poświęcenie nigdy nie zostaną zapomniane.
Cześć i chwała bohaterom!
Aleksander Góral
x-radio.pl





